DSCF0421

Kalisz: Meyer Tool traci pierwsze punkty, MB Aerospace ogrywa Auto Fox.

Ostatecznie do ligi w Kaliszu na sezon Jesień 2017 zgłosiło się 13 drużyn. W związku z tym, że mamy nieparzystą ilość zespołów co sobotę jedna będzie musiała pauzować. W tym tygodniu był to Cektof&ETSL Transport, a w poprzednim Auto Fox.

Czwarta kolejka przyniosła nam kilka nieoczekiwanych rozstrzygnięć. Jeżeli wszystkie ekipy dotrwają do końca roku w takich składach jakich są obecnie, to może być to jeden z najbardziej wyrównanych sezonów w Kaliszu obfitujący w wiele niespodzianek. Fakt, iż faworyci tracą punkty na samym początku zdaje się to potwierdzać, a dwu letnia dominacja Cektofu i Meyera może naroście zostać przerwana.

Meyer Tool Kalisz – AZP Poster 5:5

W szlagierze kolejki Meyer Tool podejmował AZP Poster. Na papierze zdecydowanym faworytem był Meyer, który wygrał wszystkie dotychczasowe spotkania pomiędzy tymi drużynami. Jednak Poster wyciągnął wnioski z poprzedniego sezonu, pozyskał kilku nowych zawodników i z meczu na mecz ich gra wygląda coraz lepiej. W pierwszej połowie delikatną przewagę miał faworyt, ale na każde ich trafienie odpowiadał będący w nieziemskiej formie tego dnia Paweł Zdun i to właśnie dzięki niemu do przerwy było 3:3. W drugiej połowie to Poster przejął inicjatywę i po bramkach Zduna i Kaźmierczaka pierwszy raz prowadzili 5:4. W kolejnych minutach Poster miał jeszcze kilka dogodnych szans na podwyższenie prowadzenia, ale brakowało im szczęścia, a niekiedy zimnej krwi. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w samej końcówce, a bramkę na wagę jednego punktu dla Meyera strzelił Michał Zdyb. Ten ciekawy, pełen emocji i szybkich zwrotów akcji mecz transmitowany był live i można go zobaczyć na facebooku Ligi Wielkopolskiej.

Drużyna A – ZN 1:6

Kolejni na boisko wybiegli zawodnicy Drużyny A i ZN. Zn potwierdziło w tym meczu, że wysoka wygrana w poprzedniej kolejce nie była przypadkiem i równie okazale rozprawili się z debiutującą Drużyną A. Kluczem do sukcesu okazała się szybkość młodszych zawodników ZN dzięki której bez problemu rozmontowywali obronę rywala i zdobywali bramkę za bramką. Cztery gole dla zwycięskiej ekipy strzelił Marek Ratajczyk, a po jednym dołożyli Jakub Kubalak i Emil Kuciński. Mimo ambitnej postawy Drużyna A po raz trzeci przegrywa tej Jesieni, ale zawodnicy nie łamią się podkreślając, że liga jest dla nich zabawą a wyniki są sprawą drugorzędną. Tego samego nie można powiedzieć o ZN, które po drugim zwycięstwie z rzędu jest największym pozytywnym zaskoczeniem i może okazać się „Czarnym Koniem” tego sezonu.

Wild Boyz Kalisz DSM – Asnyk Kalisz 1:3

W trzecim meczu zobaczyliśmy mający aspiracje na mistrzostwo Asnyk Kalisz i bardzo nierówno grających Wild Boyz. Dzicy tej jesieni grają w kratkę, raz wysoko przegrywają by w następnym spotkaniu wysoko wygrać. Przeciwko Asnykowi tylko pierwsza połowa była nie najgorsza w ich wykonaniu, ale i tak grający w bardzo okrojonym składzie rywal prowadził 0:1. O drugich 20 minutach Wild Boyz musza jak najszybciej zapomnieć, słuszne wydawały się pretensje bramkarza Mateusza Żółtka do swoich kolegów z pola bo ci w niektórych akcjach stali jak pachołki i tylko dzięki jego dobrym interwencją porażka nie była dotkliwsza. Ostatecznie Asnyk najmniejszym nakładem sił pokonał Wild Boyz 3:1 i z kompletem punktów został nowym liderem.

Auto Fox – MB Aerospace 4:6

Czwarty mecz pomiędzy Auto Fox, a MB Aerospace dość nieoczekiwanie zakończył się zwycięstwem tych drugich 4:6. Była to największa niespodzianka tej kolejki, trzecie w zeszłym sezonie i półfinalista Ligi Mistrzów Auto Fox przegrało z dużo niżej notowanym rywalem. Od samego początku meczu było widać, że będzie to bardzo zacięte i wyrównane widowisko, a minimalne prowadzenie 4:3 do przerwy Auto Fox zawdzięczało Michałowi Mielcarkowi zdobywcy dwóch bramek i dwóch asyst. Na drugą połowę dużo bardziej zmotywowani wyszli zawodnicy Aerospace, obrona Fox nie radziła sobie z silnym Marcinem Czajczyńskim i skutecznym Janem Zającem. Aerospace szybko doprowadziło do stanu 4:4, a chwilę później dołożyło kolejne dwa trafienia. Po tych ciosach Auto Fox już się nie podniosło i przegrało 4:6. ZN i MB Aerospace to największe objawienie tego sezonu i jeżeli nie zwolnią tępa to pierwsza trójka jest w ich zasięgu.

Błękitni Piotrów – Efekt Podzborów 1:3

W kolejnym spotkaniu Efekt mógł poprawić sobie nastroje po ostatniej porażce z Cektofem bo ich rywalem byli debiutujący w lidze Błękitni Piotrów. Jednak ta sobota była pełna niespodzianek i to Błękitni po bramce Włodzimierza Wybornego prowadzili 1:0. Efekt długo męczył się ze szczelną obroną rywala, ale w końcu dopiął swego. Najpierw do wyrównania doprowadził Miłosz Matuszewski, a na 1:2 strzelił Paweł Lisiecki i takim wynikiem zakończyła się pierwsza część gry. W drugiej połowie pogarszająca się pogoda utrudniał grę obu drużyną, przez co zobaczyliśmy tylko jedną bramkę, a jej autorem był Adam Kałużny. Ostatecznie po dobrym, dynamicznym meczu w wykonaniu obu ekip, było 1:3 dla Efektu i ten wynik wydaję się być najbardziej sprawiedliwy.

Pędząca Kukurydza – Całka Service 5:1

Nic nie zapowiadało, że w ostatnim meczu pomiędzy Pędzącą Kukurydzą, a Całką Service będziemy świadkami tak negatywnych emocji. Trzy czerwone kartki, naganne i chamskie zachowanie niektórych zawodników Całki przyćmiło widowisko sportowe. Kukurydza była wyraźnie lepsza dominował od pierwszego do ostatniego gwizdka, a z takim stanem rzeczy nie mogli pogodzić się gracze Całki. Na szczęście żółci utrzymali nerwy na wodzy, nie dali się sprowokować i pewnie wygrali 5:1. Hat-trickiem dla Kukurydzy popisał się Dominik Jezierski, a po jednym golu dołożyli Damian Wypych i Adrian Owczarek. Takie zachowanie Całki nie może obyć się bez kar, na trzy mecze zostaje zawieszony Dominik Ciupek, a zgodnie z regulaminem na jeden Tomasz Karolak i Robson Krysiak.

 

K.K.