Grupa Mistrzowska

Auto-Fox – Efekt Podzborów 2:3 (1:0)

Przedostatnią kolejkę sezonu jesień 2018 w Kaliszu rozpoczęliśmy od pojedynku w grupie mistrzowskiej, a w nim lider Auto-Fox zmierzył się z trzecim Efektem Podzborów. Auto-Fox już w tej kolejce mogło zostać mistrzem, a żeby tak się stało musieli pokonać Efekt lub liczyć na wygraną GUF z Posterem. Pierwsza połowa tego spotkania toczyła się zgodnie z planem lidera, utrzymywali się dłużej przy piłce i stwarzali groźniejsze sytuacje, a po jednej z nich jedyną bramkę w tej połowie strzelił Filip Dobrasiak. Po zmianie stron sytuacja na boisku obróciła się o 180 stopni, grający w sześcioosobowym składzie Efekt wręcz zdeklasował Auto-Fox w pierwszych 10 minutach. W tym czasie udało im się zdobyć trzy gole, a ich strzelcami byli 2xKonrad Bugajny i 1xKacper Różański. Od stanu 1:3 do gry wróciło Auto-Fox, szybko kontaktową bramkę na 2:3 zdobył Michał Marszałkowski i byli bardzo blisko remisu, ale świetnymi interwencjami wykazał się bramkarz Efektu, przez co wynik nie uległ już zmianie. Dość niespodziewana wygrana Efektu sprawia, że po słabszym okresie mogą wciąż zająć drugie miejsce. Auto-Fox po jednym z najsłabszych meczy w swoim wykonaniu tej jesieni, musiało odłożyć świętowanie na później.

AZP Poster – Grupa Ubezpieczeniowo-Finansowa GUF 0:1 (0:0)

W drugim spotkaniu tej grupy wicelider AZP Poster miał szansę odrobić część start do lider, ale musiał pokonać czwarte GUF. Mecz ten miał niemal identyczny przebieg jak Auto-Foxa z Efektem, pierwsza połowa zdecydowanie pod dyktando Postera i tylko dzięki bardzo dobrej dyspozycji bramkarza GUF Zbigniewa Janowskiego po 20 minutach było 0:0. W drugiej połowie coś zacięło się w grze Poster, a GUF systematycznie się rozkręcało. Pierwsze ostrzeżenie dla Postera, padło po tym jak Robert Paradowski trzykrotnie w jednej akcji oddał strzał na bramkę, jednak za każdym razem górą był Krzysztof Walczak. Na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem GUF dopięło swego, a gola na 0:1 z najbliższej odległości precyzyjnym strzałem zdobył Wiktor Lis. Poster ambitnie walczył do samego końca, ale nie byli w stanie stworzyć zagrożenia dla bramki GUF i kolejna niespodzianka stała się faktem. Dzięki zwycięstwu GUF nad Posterem z mistrzostwa mimo porażki z Efektem mogło cieszyć się Auto-Fox. Poster ta porażka może kosztować srebrny medal, jeżeli nie pokonają w ostatniej kolejce mistrza to ktoś z dwójki Efekt, GUF może ich przeskoczyć.

Grupa 5-9

Weekendowi Kopacze – SAS Logistic 8:6 (4:2)

W grupie 5-9 z trzech zaplanowanych meczy odbył się tylko jeden, a w nim zajmujący pierwsze miejsce Weekendowi Kopacze zmierzyli się z drugim SAS Logistic. Dodatkowych emocji temu spotkaniu dodawała walka o króla strzelców kaliskiej ligi, naprzeciw siebie stanęli zajmujący egzekwio drugie miejsce z 12 bramkami Tomasz Andrzejak (WK) i Isechko Serhiy (SAS). Wysoką formę strzelecką potwierdzili i w tym pojedynku, był to mecz, w którym głównie stawiano nacisk na atak, a obrona odchodziła na drugi plan, przez co padło w nim aż 14 goli. Po pierwszej dynamicznej i pełnej zwrotów akcji połowie w lepszych nastrojach byli Weekendowi Kopacze, którzy po dwóch bramkach Tomka Andrzejaka i jednej Patryka Sołtysiaka i Dominika Jezierskiego prowadzili 4:2, dla SAS trafiali Oleksandr Veklyak i Serhiy Isechko. Druga połowa to już gra bramka za bramkę, żadna z ekip nie mogła przejąć na dłuższą metę inicjatywy i zakończyła się ona remisem 4:4, a cały mecz wynikiem 8:6. Bramki w drugiej połowie dla Weekendowych Kopaczy strzelali 2xSołtysiak,1xJezierski i Andrzejczak, dla SAS 2xIsechko, 1xVeklyak i Kichuk. Dzięki temu zwycięstwu Weekendowi Kopacze zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie 5-9, a w ogólnej klasyfikacji skończą na 5 miejscu. Dla SAS Logistic był to ostatni występ w tym sezonie i kończą na czwartym miejscu w swojej grupie i 8 w ogólnej klasyfikacji. Jeżeli chodzi o pojedynek strzelecki to Isechko i Andrzejczak strzelili po hat-tricku i teraz z 15 golami są egzekwio na pierwszym miejscu, ale tylko ten drugi będzie miał jeszcze szanse na poprawienie tego dorobku.

ZN – Drużyna „A” 0:5

WALKOWR

Wild Boyz – ZN 5:0

WALKOWER